second monday on this year..

Kto lubi poniedziałki?
Chyba każdy, kto ma wtedy wolne :)
Dzisiejszy mimo zaczęty małą katastrofą ( zepsute okulary.. bez których jestem typowym krecikiem) to wydaję mi się, że skończył się dobrze :)
Rozmowa o pracę wypadła pozytywnie (przynajmniej mam taką nadzieję), tabata zrobiona no prawie w 80% :P. Moja kondycja strasznie płacze. Tak jak na siłowni nie mam problemu, tak na fitnesie niestety, zostaje daleko z tyłu. Chyba muszę sobie nadać kolejny cel tegoroczny. Oprócz parkowania tyłem muszę poprawić kondycje :) Czekam tylko na plusową temperaturę i spróbuję polubić bieganie.
Cel do września -przebiec 10 km na biegu Zielińskiego :)

*Dodatkowy cel na czerwiec - waga 60 , utrzymanie jej do września i od połowy masa :3

Komentarze

Popularne posty