Przejdź do głównej zawartości

Posty

Polecane

***

Odkąd pamiętam , zawsze podziwiałam ludzi którzy mają pasję. Których marzenia są wręcz niemożliwe ale je spełniają. A ja ciągle szukałam rzeczy którą lubię, trochę bardziej. Koszykówka? czasami. Siłownia? Przez tydzień regularnie potem laba. Zdrowa kuchnia? Za 3 dni zamówię kebaba. Zazdroszczę innym, że mają cel w życiu. Budzą się rano i wiedzą po co wstają. A ja? Wstaje rano, po to , żeby iść do pracy. Wracam z pracy , przyrządzam obiad na następny dzień. Czasami dam korepetycje z matematyki. Czy pójdę na siłownie. Ale co jest moim celem? Średnia 4,7 na studiach... Ok, studia się skończą i cel się skończy. A potem? Kariera , rodzina i [?] dzieci. Zrobię karierę, może założę rodzinę , przygarnę kota i będę codziennie żyła z dnia na dzień bez celu. Bez rzeczy która jest tylko moja. Rzeczy do których dążę. Czuje się nijaka. Nijaka i nic nie warta persona, nie wiedząca po co żyje, do czego dąży Jak znaleźć cel?

Najnowsze posty

second monday on this year..

New year, new me